Younique już jest w Irlandii :)

Cze­ka­łam, cze­ka­łam i się docze­ka­łam 😀 Youni­que już jest w Irlan­dii 🙂 Uda­ło mi się — jestem w “999 Team” 🙂 Mia­łam już oka­zję testo­wać youni­que cosme­ty­ki i byłam zachwy­co­na 🙂 Szcze­gól­ną miło­ścią obda­rzy­łam cudow­ny tusz do rzęs  3D Fiber Lashes+  <== klik    Cuda robi z rzę­sa­mi 🙂 Bez prze­dłu­ża­nia, dokle­ja­nia sztucz­ny­ch rzęs jest efekt WOW 🙂   Jeśli chce­sz taki tusz dla sie­bie — zapra­szam do moje­go skle­pu onli­ne 🙂 https://www.youniqueproducts.com/deedeekoz/products/

Read More >>

Where your focus goes, is where your energy flows.

  Obu­dzi­łam się dziś rano z sil­nym posta­no­wie­niem: zmie­nię coś. Wpro­wa­dzę kolej­ny, sta­ły, powta­rzal­ny ele­ment do mojej codzien­no­ści. Miesz­kam w kra­ju, gdzie języ­kiem urzę­do­wym jest angiel­ski. Czy czu­ję się dobrze i pew­nie komu­ni­ku­jąc się w tym języ­ku? Raczej tak. Nie mniej jed­nak nie jest on dla mnie tak oczy­wi­sty, jak język ojczy­sty. Nie mówię tak płyn­nie, jak po pol­sku. Na pew­no zda­rza­ją się błę­dy, któ­re (nie­świa­do­mie) popeł­niam i powie­lam. Pora…

Read More >>

Ślub, czyli 2 miesiące przerwy. Jak szybko przygotować się do ślubu :)

Mówią, piszą, ostrze­ga­ją — jeśli na blo­gu poja­wi się prze­rwa, to cięż­ko będzie wró­cić do blo­go­wa­nia. U mnie są pra­wie 2 mie­sią­ce bez wpi­su. Czy jest cięż­ko wró­cić? Tak. Dla­cze­go? Z nad­mia­ru tema­tów, któ­re pałę­ta­ją mi się w gło­wie. Zanim przej­dę do dal­szej czę­ści wpi­su — chcia­ła­bym — w kil­ku sło­wa­ch wyja­śnić, dla­cze­go tak dłu­go tu nie zaglą­da­łam. Nie, nie sie­dzia­łam w kiciu. Nie, to nie był brak veny (tudzież weny)…

Read More >>
majówka

Majówka — kilka pomysłów jak się nie nudzić

Majów­ka. A co jeśli pogo­da się spie­przy?  Dla szczę­ścia­rzy naj­dłuż­szy week­end roku: 9-cio­dnio­wy. Wol­na sobo­ta i nie­dzie­la (jesz­cze kwie­cień). Wkra­cza­my w maj: ponie­dzia­łek 1 oraz śro­da 3 maja. Wystar­czy wziąć wol­ny wto­rek, czwar­tek i pią­tek. Docho­dzi do tego następ­ny week­end i już mamy 9 dni laby. Luz-Blu­es-Cali­for­nia. Moż­na też pomy­śleć nad krót­szy­mi wer­sja­mi. Opcja: 5 dni week­en­du — chy­ba niko­mu nie jest strasz­na (sobo­ta-śro­da albo śro­da-nie­dzie­la). Nic tyl­ko sza­leć. Ale, ale.. czas…

Read More >>
kłótnie

Kłótnie w związku vs zero awantur — historia pewnego małżeństwa.

Czy kłót­nie w rela­cja dam­sko-męski­ch są tak oczy­wi­ste, jak ody­cha­nie? Czy zna­cie pary, któ­re nigdy się nie kłó­cą? Nie cho­dzi mi o herod-babę i pan­to­fla­rza, albo o tyra­na i zastra­szo­ną kobie­tę, ale o związ­ki opar­te na wza­jem­nym sza­cun­ku i miło­ści. Zwią­zek bez kłót­ni? Czy to w ogó­le moż­li­we?  Jak stwo­rzyć taki zwią­zek, w któ­rym wszyst­ko będzie gra­ło? Jak unik­nąć nie­po­trzb­ny­ch napięć, nie­po­ro­zu­mień, kłót­ni i awan­tur? Jak oszczę­dzić zasta­wę sto­ło­wą po…

Read More >>
wyjść z długów

Wojna o pieniądze — etap drugi — czyli jak wyjść z długów?

Okey. Przejdź­my do kon­kre­tów. Przy­go­to­wa­łaś się już do woj­ny o kasę (pisa­łam o tym tutaj). Masz listę (zapew­ne dłu­gą) z wydat­ka­mi. Pozbie­ra­łaś para­go­ny. Wyszpe­ra­łaś rachun­ki z cze­lu­ści (lub, te bar­dziej zor­ga­ni­zo­wa­nie, z tecz­ki z rachun­ka­mi). I co dalej? Jeśli jesz­cze tego nie zro­bi­łaś — pobaw się mate­ma­ty­ką. Doda­waj. Pod­su­muj każ­dy dzień z osob­na. A teraz dodaj kwo­ty z każ­de­go dnia w danym tygo­dniu. Nie wiem, jakie masz potrze­by, ile wyda­łaś. Ale…

Read More >>
syndrom grzecznej dziewczynki

Kolędy w kwietniu? Czy cierpisz na syndrom grzecznej dziewczynki?

Jestem non­kon­for­mist­ką. Zawsze byłam. Pró­by “pły­nię­cia z prą­dem” nigdy mi nie wycho­dzi­ły. Nigdy nie potra­fi­łam się zgo­dzić z czymś (lub kimś) dla “świę­te­go spo­ko­ju”. Od zawsze mówi­łam “nie” jeśli coś mi nie paso­wa­ło. Zna­jo­mym, rodzi­com, nauczy­cie­lom. Zawsze byłam sobą. Nigdy nie uda­wa­łam kogoś, kim nie jestem. Bycie sobą — wbrew pozo­rom — wca­le nie jest takie łatwe. Wycho­wa­nie, oto­cze­nie, media — to wszyst­ko wywie­ra pre­sję. Od naj­młod­szy­ch lat jeste­śmy ata­ko­wa­ne…

Read More >>
porażka

Porażka i planowanie, czyli 1–0 dla Disqus

Cza­sem trze­ba pogo­dzić się z poraż­ką. Poraż­ka to nor­mal­na rze­cz, któ­ra od cza­su do cza­su, przy­tra­fia się każ­de­mu czło­wie­ko­wi. Mnie też się przy­tra­fi­ła. Przed­wczo­raj. Nawet nie tyle przez głu­po­tę, co potrze­bę eks­pe­ry­men­to­wa­nia 😉 Ale pogo­dze­nie się z poraż­ką nie jest dla mnie rów­no­znacz­ne z pod­da­niem się i z rezy­gna­cją z tego, do cze­go dąży­łam. Zda­rza się, że coś się nie uda­je, ale to nie zna­czy, że ma to prze­kre­ślić wszyst­kie moje…

Read More >>
disqus

Zamordowałam i (chyba) wskrzesiłam — jak ręcznie przenieść komentarze z WordPress do Disqus

Blo­ga pro­wa­dzę od nie­daw­na, a już uda­ło mi się namie­szać. Ot taka zajaw­ka — mieć swo­je miej­sce w sie­ci. Faj­nie. Mam. Co wię­cej — mia­łam już jakiś tam kon­takt z czy­tel­ni­kiem w posta­ci komen­ta­rzy. Ale po kolei. Word­Pres­sa poza­łam nie­ca­ły mie­siąc temu (że ist­nie­je, wie­dzia­łam dużo wcze­śniej, ale dopie­ro ostat­nio zna­la­złam tro­chę cza­su, żeby poblo­go­wać). Od nie­ca­łe­go mie­sia­ca — uczę się. Codzien­nie uczę się cze­goś nowe­go. Już na samym począt­ku mojej…

Read More >>