Marnuj czas z kimś, kogo kochasz.

Marnuj czasz z kimś, kogo kochasz.

Nie mam czasu. Z czasem u mnie na bakier. Czas to towar deficytowy.

Ile razy sły­sza­łaś takie albo podob­ne tek­sty??

Ile razy dowia­dy­wa­łaś się, że

  • przy­ja­ciół­ka nie ma dla cie­bie cza­su, bo coś­tam
  • facet zosta­nie po godzi­na­ch w pra­cy — szef kazał
  • to mia­ło być na wczo­raj, nie na jutro!

Czas to jedy­na WARTOŚĆ, któ­rej nigdy nie przy­wró­ci­sz.

Mówią ZDROWIE… ale praw­da jest taka, że jak zacho­ru­je­sz na gry­pę i się wyle­czy­sz, to wszyst­ko wra­ca do nor­my…

Ale ten czas, któ­ry prze­le­ża­łaś w łóż­ku z 40-sto stop­nio­wą gorącz­ką… ten czas nie wró­ci. Nie­waż­ne, jak bar­dzo byś chcia­ła. On minął. Po pro­stu — posze­dł w zapo­mnie­nie.

Tak jest skon­stru­owa­na codzien­no­ść, tak jest skon­stru­owa­ny świat. Wska­zów­ki zega­ra tyka­ją. Nie­zmien­nie: tik-tak, tik-tak. Czas upły­wa. Czas mija. Więk­szo­ść tego MIJAJĄCEGO cza­su spę­dza­my w pra­cy, spo­rą czę­ść prze­sy­pia­my. Zosta­je kil­ka godzin na dobę, któ­ry­mi może­my ZARZĄDZAĆ, o któ­ry­ch może­my DECYDOWAĆ.

  • pój­dzie­my do kina,
  • wyką­pie­my się w morzu,
  • będzie­my nago tań­czyć w desz­czu,
  • albo odha­czy­my szo­ping.

Na cokol­wiek się zde­cy­du­je­my — naj­pierw pomyśl­my.

Z KIM chce­my spę­dzić te godzi­ny, minu­ty, sekun­dy?

KTO jest dla Cie­bie ODPOWIEDNIM towa­rzy­stwem? Co to zna­czy “odpo­wied­nim”? Czy takim, któ­re­go zaak­cep­tu­je mama? A może takim, któ­ry świet­nie rozu­mie idee shop­pin­gu?

Szcze­rze? Będzie per­so­nal­nie — z przy­tu­pem!

Dla mnie, ZAWSZE, odpo­wied­nim Cza­so-Stra­wia­czem, jest mój Luby (czy nad­sze­dł ten moment, by nadać mu Imię? Jego JESTESTWO poja­wi­ło już się w kil­ku posta­ch, zawsze był “Lubym”… może po pro­stu zacznę SZCZERZE nazy­wać go po imie­niu? Może..? A może wte­dy cały blog szlak tra­fi?)

Spraw­dzi­my. Kie­dyś.

Wróćmy do czasu.

Cokol­wiek zro­bi­my — czas upły­nie. Tak to dzia­ła.

Waż­ne jest tyl­ko to, by potem nie żało­wać tego minio­ne­go cza­su.

Jest 1:03 w nocy. Luby śpi. Powin­nam spać przy­tu­lo­na do nie­go.

Powin­nam z nim “mar­no­wać czas” . Bo go kocham. Tak mówi obra­zek: mar­nuj czas z kimś, kogo kocha­sz.

Nie śpię, piszę. Mar­nu­ję czas z blo­giem. Czy to zna­czy, że jestem ZŁĄ kobie­tą? ZŁĄ part­ner­ką? Ego­ist­ką sku­pio­ną na sobie?

Nie!

To zna­czy, że “mar­nu­ję” czas z tym, kogo kocham. Ten blog-to ja.

Kocham sie­bie.

 

Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on Twitter0Share on LinkedIn0Pin on Pinterest0
Pomóż mi dotrzeć do inny­ch. Podaj dalej, udo­stęp­nij, twe­et­nij. Dzię­ku­ję 🙂