Ślub, czyli 2 miesiące przerwy. Jak szybko przygotować się do ślubu :)

Czerwiec 28, 2017

Mówią, piszą, ostrze­ga­ją — jeśli na blo­gu poja­wi się prze­rwa, to cięż­ko będzie wró­cić do blo­go­wa­nia. U mnie są pra­wie 2 mie­sią­ce bez wpi­su. Czy jest cięż­ko wró­cić? Tak. Dla­cze­go? Z nad­mia­ru tema­tów, któ­re pałę­ta­ją mi się w gło­wie. Zanim przej­dę do dal­szej czę­ści wpi­su — chcia­ła­bym — w kil­ku sło­wa­ch wyja­śnić, dla­cze­go tak dłu­go tu nie zaglą­da­łam. Nie, nie sie­dzia­łam w kiciu. Nie, to nie był brak veny (tudzież weny)…

Read More >>

Ulepszona zasada 2 minut. Czyli co robię dla lepszej efektywności.

zasada 2 minut
Kwiecień 11, 2017

O tej zasa­dzie powie­dzia­ła mi Mama. Po któ­rymś tam szko­le­niu. Moja Mama uczest­ni­czy w róż­ny­ch szko­le­nia­ch. W wie­lu szko­le­nia­ch. Z róż­ny­ch dzie­dzin. U róż­ny­ch szko­le­niow­ców. Ma 60 lat i uwiel­bia się roz­wi­jać. Inte­re­su­je się tysią­cem róż­ny­ch rze­czy. Kom­plet­nie ze sobą nie­po­wią­za­ny­ch. To na pew­no po niej odzie­dzi­czy­łam potrze­bę (tak, potrze­bę!!) zaj­mo­wa­nia się wszyst­kim. Uwiel­biam milion róż­ny­ch rze­czy. Albo i dwa milio­ny. Kie­dyś Wam o  nich napi­szę — mam dużo mate­ria­łu…

Read More >>

Marnuj czas z kimś, kogo kochasz.

Kwiecień 6, 2017

Nie mam cza­su. Z cza­sem u mnie na bakier. Czas to towar defi­cy­to­wy. Ile razy sły­sza­łaś takie albo podob­ne tek­sty?? Ile razy dowia­dy­wa­łaś się, że przy­ja­ciół­ka nie ma dla cie­bie cza­su, bo coś­tam facet zosta­nie po godzi­na­ch w pra­cy — szef kazał to mia­ło być na wczo­raj, nie na jutro! Czas to jedy­na WARTOŚĆ, któ­rej nigdy nie przy­wró­ci­sz. Mówią ZDROWIE… ale praw­da jest taka, że jak zacho­ru­je­sz na gry­pę i się wyle­czy­sz, to…

Read More >>

Zasada Brak Pustych Przebiegów, czyli jak zaczarować czas

zasada
Marzec 29, 2017

Kie­dyś mia­łam męża. Mie­li­śmy duży dom. Ogrom­ny. 3 pię­tra. Miesz­ka­li­śmy tam tyl­ko my. Przy­naj­mniej przez jakiś czas. W tym domu moż­na się było zgu­bić. Moż­na się było gonić. Moż­na było miesz­kać ze sobą pod jed­nym dachem i nie widy­wać się przez cały tydzień. Do tego był duży ogród. Ogród nale­żał przede wszyst­kim do psów. Do nas nale­żał, gdy trze­ba było sko­sić tra­wę, lub gdy chcie­li­śmy zro­bić ogni­sko albo gril­la. W…

Read More >>