Marnuj czas z kimś, kogo kochasz.

Kwiecień 6, 2017

Nie mam cza­su. Z cza­sem u mnie na bakier. Czas to towar defi­cy­to­wy. Ile razy sły­sza­łaś takie albo podob­ne tek­sty?? Ile razy dowia­dy­wa­łaś się, że przy­ja­ciół­ka nie ma dla cie­bie cza­su, bo coś­tam facet zosta­nie po godzi­na­ch w pra­cy — szef kazał to mia­ło być na wczo­raj, nie na jutro! Czas to jedy­na WARTOŚĆ, któ­rej nigdy nie przy­wró­ci­sz. Mówią ZDROWIE… ale praw­da jest taka, że jak zacho­ru­je­sz na gry­pę i się wyle­czy­sz, to…

Read More >>

Życzliwość nie wymaga uzasadnień.

Kwiecień 4, 2017

To był serial. Tego jestem pew­na. Zawsze, gdy oglą­dam tele­wi­zję, czy­tam książ­kę, prze­glą­dam maga­zyn, czy po pro­stu z kimś roz­ma­wiam, dużą uwa­gę zwra­cam na sło­wa. Gdy pada coś cie­ka­we­go, notu­ję to. Na kart­ce papie­ru, ser­wet­ce, w note­sie, w tele­fo­nie (tak jak wte­dy, w nocy). Zale­ży co mam pod ręką. Jeśli nie mam nic, sta­ram się noto­wać w pamię­ci. Nie­ste­ty, to nie jest takie pro­ste w cza­sa­ch, gdy umy­sł w każ­dej…

Read More >>

Czy uśmiechanie się boli?

Kwiecień 2, 2017

Uśmiech­nij się. Tak po pro­stu. Uśmie­ch kosz­tu­je mniej od elek­trycz­no­ści, a daje wię­cej świa­tła. Czy uśmie­cha­nie się  boli? Śmia­nie się, takie z trze­wi, do roz­pu­ku — może boleć. Brzu­ch, mię­śnie twa­rzy. Ale zwy­kły uśmie­ch — prze­ciez to nie boli. Spraw­dza­łam. Uśmie­cha­łam się. Wie­le razy. To wiem. Myślę jed­nak, że inni ludzie nie posia­da­ją tej wie­dzy. A prze­cież jest powszech­nie dostęp­na. Wystar­czy odro­bi­na odwa­gi. Wystar­czy sta­nąć przed lustrem i wykrzy­wić kąci­ki…

Read More >>

Pierwszy krok

pierwszy krok
Marzec 24, 2017

Kto nie ude­rzy, nigdy nie tra­fi” Bear Gry­lis, “Kurz, pot i łzy” sło­wa gol­fi­sty Jac­ka Nic­klau­sa. Pierw­szy krok. Ryzy­ko. Odwa­ga. To będzie bar­dzo oso­bi­sty wpis. O mojej odwa­dze. O ryzy­ku, jakie pod­ję­łam. O pierw­szym kro­ku. Pisa­niem zaj­mu­ję się od daw­na. Od bar­dzo daw­na. To jest pasja. Coś, co kocham, bez cze­go nie wyobra­żam sobie życia. Zaczę­ło się jesz­cze w cza­sa­ch szcze­nię­cy­ch. Gdy mia­łam 12 lat, napi­sa­łam swo­je pierw­sze opo­wia­da­nie. Poka­za­łam…

Read More >>